piątek, 21 stycznia 2011

Walka z zwyczajnością

Dzisiaj Google przypomniał mi że mamy Dzień Babci, poczułem się dziwnie. Nie dlatego, że to Dzień Babci ale, że przypomniał mi o tym Google.

A więc.

Boże, jak ciężko mi się pisze o tej godzinie...

W rozmowie z Goe doszliśmy do wniosku, że teraz każdy z nas cierpi na chorobę zwyczajności. Jedynym lekarstwem jest podążaniem za swoimi marzeniami, pasjami, inspiracjami.

Czy to, że chcę skończyć mgr i prawo jazdy to jest już jakieś marzenie czy tylko punkt w agendzie mojego szarego dnia? A może boję się marzyć?

A może marzyciele wszystkich krajów łączcie się?~

2 komentarze:

  1. Mi przypomniał onet, przynajmniej patriotycznie uzywam polskich serwisow (onet jest beznadziejny, to tak btw).

    a

    OdpowiedzUsuń
  2. mi przypomniał kalendarz na ścianie :P (czyżbym był zacofany technologicznie ? :P )

    OdpowiedzUsuń