Dzisiaj Google przypomniał mi że mamy Dzień Babci, poczułem się dziwnie. Nie dlatego, że to Dzień Babci ale, że przypomniał mi o tym Google.
A więc.
Boże, jak ciężko mi się pisze o tej godzinie...
W rozmowie z Goe doszliśmy do wniosku, że teraz każdy z nas cierpi na chorobę zwyczajności. Jedynym lekarstwem jest podążaniem za swoimi marzeniami, pasjami, inspiracjami.
Czy to, że chcę skończyć mgr i prawo jazdy to jest już jakieś marzenie czy tylko punkt w agendzie mojego szarego dnia? A może boję się marzyć?
A może marzyciele wszystkich krajów łączcie się?~
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Mi przypomniał onet, przynajmniej patriotycznie uzywam polskich serwisow (onet jest beznadziejny, to tak btw).
OdpowiedzUsuńa
mi przypomniał kalendarz na ścianie :P (czyżbym był zacofany technologicznie ? :P )
OdpowiedzUsuń