Dzisiaj, gdy wracałem z S. i G. pociągiem do Warszawy przez zaśnieżone pola Mazowsza doszliśmy do wniosku, że nasz kraj nie jest wcale taki brzydki, tylko szyby w pociągu są brudne.
Coś w tym jest- pomyślałem- narzekamy na opóźnienia, zmiany rozkładów, polityków-niepoprawnych optymistów (lub malkontentów), brak dróg, ale nie potrafimy się cieszyć tym co na codzień widzimy a co wydaje się nam oczywiste. Radość z rzeczy banalnych została nam przesłonięta przez brudne szyby.
Możliwe, że czas je trochę przetrzeć.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Jaka konspiracja - S. i G. ;)
OdpowiedzUsuńCo do reszty to zgadzam się w pełni. Właściwie to świetny pomysł na noworoczne postanowienie - zacząć w końcu doceniać te drobne rzeczy dookoła i cieszyć się nimi. Może to banalne, ale jakie trudne do wykonania.
A co do narzekania to sorry, ale to były 4(słownie: cztery) godziny opóźnienia ;))
"nasz kraj nie jest wcale taki brzydki, tylko szyby w pociągu są brudne" - niezwykle ciekawe spojrzenie na Polskę. Faktycznie należy cenić co się ma, chociażby dlatego, że niektórzy mają gorzej - o czym często zapominamy.
OdpowiedzUsuńA PKP... Niech umyje szyby;p
K.K. (utrzymałem podpis w konspiracyjnym stylu - tak jak autor)
Walnąłbyś taki krótki wpis na FB i zobaczyłoby go milion ludzi więcej.. ale nie, postęp jest zły, Zuckerberg to Lucyfer... ugabuga.
OdpowiedzUsuńA co do Polski to jest brudna, smutna, zimna i zakompleksiona. Ale jest nasza.
G.O.E.
"Walnąłbyś taki krótki wpis na FB i zobaczyłoby go milion ludzi więcej.. ale nie, postęp jest zły, Zuckerberg to Lucyfer... ugabuga."
OdpowiedzUsuńW dalszym ciągu będziesz namawiał do FB ? :P
co do samego wpisu zgadzam się, przez ten cały wyścig szczurów jaki jest teraz wszechobecny zapominamy o rzeczach małych acz bardzo ważnych
jarza
A co mam nie namawiać? Ja wręcz agituje!
OdpowiedzUsuń