Jeden z lepszych utworów Pink Floyd ale nie tylko dlatego dzisiaj to przytaczam. Raczej ku pamięci, że potrafię niepotrzebnie mieć wielkie nadzieje, z których muszę później długo się leczyć. Życie.
Dobrze, że zacząłem znowu regularnie ćwiczyć, ale to chyba za mało. Miałem tak ambitne zamierzenia, a chyba skończę na 50% tego co zaplanowałem. Optymista, który siedzi głęboko we mnie krzyczy że mam się z tego cieszyć i nie marudzić. Co do drugiego absolutnie się z nim zgadzam.
Przydałby się jakiś bardziej przekonywujący maj.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Wszyscy mają mambe, mam i ja... znaczy się. Wszyscy ćwiczą, będą z nas koksy że ja pierdolę, że tak sobie pozwolę pofolgować Mickiewiczowskim językiem~
OdpowiedzUsuńA kawałek zacny, z tego nowego PF chyba jeden z najlepszych.
~k
Ćwicz. Więcej. Nie ma dość, nie ma 50%, to nie działa. Masz czas pisać? To masz czas ćwiczyć.
OdpowiedzUsuń