Wróciłem, syty wrażeń.
Budapest- przyznaje, ładne miasto- monumentalna architektura, atmosfera starego dobrego Cesarstwa utrzymująca się w niektórych miejscach aż do dzisiaj. Podobają mi się pomniki zainstalowane w różnych niezwykłych miejscach- metra, balustrady, chodniki, ławki, mosty...
Stare Miasto- śliczne- odgrodzone wzgórzem i średniowiecznymi murami, przeplatane różnymi stylami od romańskiego po barok. Wiosną pewnie zapach kwiatów i trawy- w moim przypadku- tylko mokrej ziemi. Ale i tak jest tam cieplej i nie chodzi mi tylko o pogodę.
Jedynie czego żałuje, że nie przyjadę tam za szybko, chociaż może dzięki temu unikam rozczarowania- w głowie zostanie mi obraz tego co mogłem zobaczyć a nie tego co zobaczyłem.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz